Synowa powiedziała mi prosto w oczy, że przeszkadzam w ich małżeństwie. Najgorsze było to, że mój syn milczał.
W jednej chwili moje życie rozpadło się na kawałki – usłyszałam od synowej, że jestem problemem w ich małżeństwie. Najbardziej bolało mnie milczenie mojego syna, który nie stanął w mojej obronie. Zaczęłam się zastanawiać, czy naprawdę jestem winna, czy po prostu nikt już nie potrzebuje mojej obecności.