Przyjęłam ją jak własną córkę – a jednak złamała mi serce. Czy można zbudować rodzinę bez więzów krwi?
Od pierwszego dnia kochałam Zosię jak własne dziecko, choć nie była moją biologiczną córką. Wszystko runęło, gdy odkryłam jej kłamstwa i kradzież, a moja rodzina zaczęła się rozpadać. Dziś pytam siebie, czy można być matką dla kogoś, kto nie chce być twoim dzieckiem.