Czy przez całe życie muszę udowadniać swoją niewinność? Historia Magdaleny z Olsztyna
Od dziecka walczyłam o zaufanie i akceptację w rodzinie, która widziała we mnie tylko winę i problem. Każde moje potknięcie było powodem do oskarżeń, a nawet sukcesy budziły podejrzliwość. Dziś pytam: czy można wyrwać się z roli kozła ofiarnego, jeśli nawet matka nie wierzy w twoje dobre intencje?