Wszystko dla szczęścia syna… a w zamian dostałam tylko łzy
Nazywam się Krystyna Maj, mam 62 lata i dziś opowiem Wam, jak oddałam synowi całe swoje życie, a on – zamiast wdzięczności – odwrócił się ode mnie w najtrudniejszym momencie. Moja historia to opowieść o poświęceniu, rodzinnych konfliktach, zdradzie i samotności, która boli bardziej niż jakakolwiek fizyczna rana. Czy naprawdę matka powinna zawsze poświęcać wszystko dla dziecka?